|
Menu główne
Strona główna
Forum
Car Audio
Chip Tuning
Felgi
Hamulce
Opony
Słownik
Spoilery
System NOS
Wnętrze
Wydech
Zawieszenie
Multimedia
Car &
Girls
Galeria zdjęć
Filmy
Dziewczyny
Tapety
Virtual Tuning
Wiejski Tuning
Wypadki
Imprezy
Drifting
Streetracing
Wyścigi 1/4 mili
Zloty
Różne
Bannery
Ciekawe linki
Humor
Ogłoszenia
Praca
Złote zasady
Info
Czat
Kontakt
Reklama
Webmaster
Polecamy
Wycieraczki samochodowe
|
|
Otwórz konto w bwin - teraz otrzymasz 100 PLN gratis na zakłady.
WYDECH SPORTOWY
Czy układ
wydechowy to tylko kawałek rurki?
Sportowy
układ wydechowy. Niby prosta sprawa. Kawał rury z dołożonym na końcu
przelotowym tłumikiem z dużą końcówką. Nic bardziej mylnego. Zjawiska
zachodzące w układzie wydechowym, to skomplikowane procesy fizyczne. Po
otwarciu zaworu wydechowego, spaliny zaczynają przemieszczać się z
cylindra w kierunku końcówki wylotowej tłumika z ogromną prędkością.
Pierwszą przeszkodą na drodze spalin jest kolektor wydechowy, którego
zadaniem jest połączenie wszystkich strug spalin z każdego z cylindrów w
jedną. Nigdy nie są to dwie strugi lub więcej naraz, ale prędkość
przepływu jest astronomiczna i każde ich zakłócenie powoduje wywołanie
fali zwrotnej i spadek efektywności opróżniania spalin. Następnie na swej
drodze spaliny napotykają katalizator, który powinien zapewniać jak
najmniejszy opór i echo zwrotne. Ważnym czynnikiem wpływający na moc
silnika jest właśnie przepustowość katalizatora. Im ona większa, tym
większą moc można w ten sposób uzyskać. Spaliny przepływając przez
katalizator tracą impet i ogrzewają go, pozwalając na dopalanie resztek
paliwa znajdującego się w paliwie. Z katalizatora spaliny trafiają do
tłumików: środkowego i końcowego. W poprawnie zaprojektowanym wydechu,
fala nadciśnienia podczas opróżniania cylindra ze spalin, powinna wywołać
podciśnienie podczas fazy współotwarcia zaworów, aby wywołać efekt
wysysania reszty spalin i poprawienia napełniania cylindra mieszanką.
Łatwo to sprawdzić przykładając dłoń do końcówki wydechu silnika
pracującego nieco powyżej obrotów biegu jałowego. Powinniśmy wyczuć
wyraźnie wypchnięcie spalin i następujące po nim lekkie zassanie z
powrotem. Ważnym elementem znajdującym się na końcu układu wydechowego
jest końcówka wylotowa, która powinna mieć odpowiednią długość i średnicę.
Zwykle stosuje się końcówki o średnicy od 60mm do 100mm, przy czym warto
zauważyć, że zbytnie zwiększenie średnicy spowoduje pogorszenie osiągów i
zwiększenie zużycia paliwa. Nie wierzycie? Spójrzcie na wydechy silników
motocykli wyścigowych. Niejednokrotnie muszą one przerobić oddech 150
koni, a ich średnica wcale nie jest duża.
Tyle teorii. A praktyka? Najlepszym wyjściem jest montaż kompletnego
układu wydechowego, takiego jaki produkują znane firmy specjalizujące się
w tej dziedzinie. Supersprint, Remus, Sebring, CSC, czy rodzimy Michael,
produkują je w oparciu o badania na hamowni, dzięki czemu można osiągnąć
maksymalny przyrost mocy, lecz przy zachowaniu dopuszczalnych norm
natężenia dźwięku. Jednak czasem można spotkać się z opinią:
"U mojego znajomego ten sam tłumik pracuje o wiele głośniej niż u mnie.
Dlaczego?"
Tutaj nasuwa się kolejny problem związany z układem wydechowym.
Wszystkie przygotowywane są na seryjnych silnikach, a gdy zwiększymy
stopień sprężania i dołożymy sportowy wałek o dłuższych czasach otwarcia
zaworów, to wszystkie starania konstruktorów tłumików są zbędne. Dlaczego?
Sportowy wałek to dłuższe czasy otwarcia zaworów i więcej spalin
opuszczających cylinder, a większy stopień sprężania to większe ciśnienie
w komorze spalania i większa prędkość spalin na wylocie z głowicy. Więcej
spalin i większa prędkość ich przepływu to większy poziom natężenia
dźwięku. Oczywiście obie te zależności są z sobą powiązane. Tak więc
najlepszy efekt w postaci przyrostu mocy osiągniemy dzięki kompletnemu
układowi wydechowemu, składającemu się z kolektora, rur łączących oraz
tłumików: środkowego i końcowego. Koszt? Około od 2000zł do 4000zł. Sporo,
ale za tę cenę otrzymujemy wyrób ze stali szlachetnej, z kilkuletnią
gwarancją i homologacją (wyroby nie wszystkich firm są w Polsce
homologowane), i to co najważniejsze, czyli moc i dźwięk. Nie będą to
popierdziawki rozpruwanych i wypróżnianych seryjnych tłumików, ale rasowy
odgłos charakterystyczny dla każdej firmy. Bez problemu można rozpoznać
Remusa po groźnym basowym pomrukiwaniu, czy Supersprinta po nerwowym
bzyczeniu. Można więc dobrać odpowiedni i przyjemny dla naszego ucha
dźwięk.
Tańszym kosztem dla osób chcących aby dźwięk wydawany przez ich samochód
był szlachetniejszy, będzie montaż samego tłumika końcowego. Przyrost mocy
w granicach 1-3% nie będzie zbytnio wyczuwalny, ale pomruk spod tylnego
zderzaka będzie sugerował zwiększoną moc silnika. Również w tym przypadku
warto zainwestować w markowe wyroby, ze względu na ich większą
wytrzymałość w porównaniu do tanich podróbek.
Większość tuningowców zwiększa poziom głośności i moc wyrzucając
katalizator i środkowy tłumik. Po takim zabiegu samochód na pewno jest
głośniejszy, ale czy mocniejszy? Tutaj zdania są podzielone, ponieważ
zwolennicy takie rozwiązania twierdzą, że ich samochód przyspiesza o wiele
lepiej, a przeciwnicy twierdzą, że to tylko efekt większego hałasu
wydobywającego się z końcówki wydechowej, działającego na nasze zmysły.
Jakie rozwiązanie wybrać? Wszystko zależy od zasobności portfela i
indywidualnych wymagań właściciela pojazdu. Osobiście polecam kompletny
układ wydechowy renomowanej firmy, będący gwarancją rasowego dźwięku i
zwiększonej mocy.
R E K L A
M A
Typuj zakłady i wygrywaj. Otwórz konto i otrzymaj 100 PLN gratis na
zakłady. |